Gronostaj a cz³owiek
Gronostaje od zawsze by³y cenione przez cz³owieka za ich piêkne futro, szczególnie to o bia³ym kolorze. Dlatego wiele tych zwierz±t pad³o ofiarami polowañ, przede wszystkim pu³apek, bo odstrzeliæ tak ma³e i ruchliwe zwierzê jest niezwykle trudno. Futro gronostajów zdobi³o, i wci±¿ zdobi, p³aszcze wysokich urzêdników pañstwowych, uniwersyteckich, ko¶cielnych. Wiele milionów tych stworzeñ pad³o ofiar± takich ludzkich upodobañ. Ostatnimi czasy popyt na futra gronostajów znacznie zmala³, byæ mo¿e z powodu do¶æ sporych trudno¶ci z spreparowaniem odpowiedniego ubioru z tak ma³ych i delikatnych skór, jakich dostarczaj± ludziom gronostaje. Oprócz tego gronostaj do¶æ pokojowo wspó³istnieje z cz³owiekiem, choæ czasem zdarza mu siê poczyniæ pewne szkody, na przyk³ad w kurnikach czy w¶ród kuropatw. Najwiêksze k³opoty sprawiaj± gronostaje na Nowej Zelandii - tam sprawi³, ¿e wyginê³o 4% endemicznych stworzeñ, a jest aktualnie zabójc± 60% z 18 wci±¿ tam istniej±cych. Oczywi¶cie w porównaniu ze szkodami jakie poczyni³ w¶ród fauny i flory Nowej Zelandii sam cz³owiek - przede wszystkim w ogóle sprowadzaj±c tam zwierzêta takie jak ¶winia, gronostaj czy pies - to jedynie kropla w morzu. Jest to jednak pewne zagro¿enie.